|
|
Non Personal Character |
Przedruk artykułu Non Personal Character z Inkluza nr 45. Bohater Niezależny (BN) zwany także NPCem (ang. Non Personal Character) jest podstawowym elementem świata przedstawianego w Grze Fabularnej. O tym wszyscy doskonale wiemy. W tym artykule nie będę Was zanudzać popularnymi u konkurencji radami, a jedynie zwrócę uwagę na pewne szczegóły charakterystyczne dla PBEMa. Tak, aby Wasza Gra była ciekawsza zarówno dla MG jak i dla Graczy. Wciąż o tym piszę, ponieważ wydaje mi się to ważne - nie należy zapominać, że w PBEMie słowo (opis) jest wszystkim co posiada Mistrz Gry. Inaczej niż w sesji klasycznej, gdzie do wywołania nastroju mamy szereg innych metod: przyćmione światło, muzykę, elementy dramy, etc. NPCe w tleNawet najbardziej wyalienowany Bohater PBEMowej przygody musi z czasem trafić do mniejszej lub większej społeczności: osady, miasteczka, świątyni. Tu szalenie kuszącym pomysłem jest rzucenie suchego "widzicie wiele osób, i każda coś robi zgodnie ze swoim zawodem". Jednak przy odrobinie dobrej woli (i naprawdę niewielkim nakładzie pracy) można zanurzyć Bohaterów danej w sytuacji - dajmy na to - wioski, przez przytoczenie dosłownie kilku dialogów pomiędzy uczestnikami sceny. Można tez wplątać Postać w niewiele wnoszącą do scenariusza rozmowę - ten prosty zabieg znacznie urealnia akcję i dodaje kolorytu PBEMowi. NPCe w tle są jak statyści - musza być bladzi i niewyróżniający się. Lecz nawet tło może być ciekawe, zajmujące. Szczególnie dla Postaci, które w zbiorowościach ludzkich czują się w naturalny sposób. Pustelnicy przeniesieni w gwar oczywiście powinni zareagować zgodnie z koncepcją swojej postaci - o subiektywnym odczytywaniu otoczenia pisałam w poprzednim numerze... NPCe jako towarzysze podróżyZdarza się również tak, że NPC towarzyszy drużynie przez pewien czas trwania Przygody, a potem znika lub zostaje zabity. Tutaj warto rozpisać NPCa w jednolity i spójny sposób, aby gracze wiedzieli, że również i ta postać posiada swoją historię, wady oraz zalety. Tego typu NPC nie stanowi już tła lecz jest zdecydowanie bliżej graczy. Zależnie od koncepcji wymyślonej przez MG ułatwia Graczom rozwiązanie zagadki lub też nie. Ubarwia akcję. Uroczym elementem jest wprowadzenie dwóch NPCy, którzy na zasadzie Flipa i Flapa będą stanowić komiczną parę rozweselającą graczy podczas postojów w drodze... NPCe jako dodatkowe "postacie"Chytrym oraz szalenie trudnym trickiem jest oszukanie Graczy i wprowadzenie
NPCa do gry nie informując ich wcześniej, iż ta postać jest prowadzona
przez samego Mistrza. Jeśli MG ma zamiar przekonać Graczy co do istnienia
tej postaci - powinien stworzyć ją bardzo spójną, z rozbudowaną historią.
Tu nie ma miejsca - tak jak było to dopuszczalne w poprzednim przypadku
- na nieścisłości. Z doświadczenia wiem, iż najmniejsza niespójność oraz
niekonsekwencja w zachowaniu jest natychmiast wyłapywana przez innych,
"prawdziwych" Graczy. Owocuje nieufnością i podejrzliwością w stosunku
do kreowanej przez MG postaci. Doświadczeni Gracze (jeden jedyny raz byłam
świadkiem takiego zdarzenia) będą starali się sprawdzać owe nieścisłości
przy pomocy serii podchwytliwych pytań skierowanych pozornie do postaci,
a właściwie do samych MG. Wszystko po to, aby przekonać się, czy za postacią
w grze kryje się faktycznie niezależny Gracz, czy jednak wszechwiedzący
i wszechmocny Mistrz. NPCe jako postacie mające wpływ na Postacie GraczyMam tu na myśli kochanków, zwierzchników, sługi - jednym słowem NPCe, które do pewnego stopnie mogą kierować zachowaniem oraz reakcjami Postaci. Zależnie do charakteru PBEMa ten typ NPCy ma swój większy bądź też mniejszy udział w kreowaniu rzeczywistości. W tym wypadku szczególnie należy zwrócić uwagę na dopracowanie BNów, pod względem charakteru, historii życia, współczynników (jeśli nasz PBEM takowe zakłada) oraz na miejsca, w których historia NPCa splata się z historią bohatera. Chcę podkreślić po raz kolejny, iż nieścisłości, które "przejdą" w sesji klasycznej - będą razić w PBEMie. Ponieważ do kolejnych odcinków można zawsze wrócić (jak do przeczytanego rozdziału w książce), a z dialogu klasycznego pozostaje zazwyczaj jedynie 7_2 jednostki informacji. Tyle jesteśmy w stanie zapamiętać. NPCe płci przeciwnej niż MGTen punkt w zasadzie powinien się mieścić w uwagach technicznych dotyczących prowadzenia postaci męskich i żeńskich. Jednak ze względu na pewne zdarzenie, jakie miało miejsce na ostatnim Krakonie1 - chciałabym już w tym momencie zaznaczyć zagadnienie. Statystycznie rzecz ujmując NPCe-kobiety powinny pojawiać się w PBEMach
równie często, co mężczyźni. Wracając do koncepcji spójnego i zgodnego
z rzeczywistością przedstawienia świata - idealnie gdyby Mistrzowie obu
płci mieli takie doświadczenia z płcią przeciwną, które umożliwią wierne
oddanie zachowania, sposobu mówienia, etc. Zasada jest ta sama, co w przypadku
sesji klasycznych - NPC przejawiający zachowania sprzeczne z
płcią, a wynikające chociażby z prostej nieznajomości pewnych reakcji
- nie będzie wiarygodny. Tym samym nie spełni postawionego mu przez MG
zadania, Gracze będą go lekceważyć lub wyśmiewać się. Z całego serca również
odradzam prowadzenie NPCy zgodnie z obowiązującymi obecnie stereotypami.
1. Na konwencie stałam się przedmiotem powszechnej radości (i to nie tylko wśród moich Graczy...), ponieważ odgrywając NPCa podałam Graczowi sakiewkę naturalnym dla mnie (!) gestem - trzymając ją w dwóch palcach. Problem polegał na tym, że NPC był typem walecznego osiłka... |