|
|
Morhen Sadhyb |
Przedruk artykułu Morhen Sadhyb z Inkluza nr 53. Kaer Morhen'Dumna twierdza przez wieki była siedzibą drapieżnych istot stworzonych
do zabijania. Kiedy ostatnie z nich odeszły z tego świata, o Wiedźmińskim
Siedliszczu zapomniano. Niektórzy jednak przechowali pamięć o tajemnych
sposobach mistrzów wiedźmińskich, o eliksirach, mutacjach i Próbie Traw.' Po śmierci wiedźminów Kaer Morhen opustoszał. Odwieczna magia tego miejsca
trzymała rabusiów z dala od twierdzy, a stare księgi pokryły się kurzem. Sadhyb'Pierwszy raz usłyszałem o Twierdzy Hasarów od przyjaciela z Ard Carraigh.
Bojaźń słychać było w jego głosie, kiedy opowiadał o czarownikach z przeklętej
górskiej siedziby. Zakazanymi parają się rzeczami, mówił.' Hasarowie przemianowali twierdzę na Morhen Sadhyb. Wkrótce zaroiło się
od plotek na jej temat. Widziano zamożnych podróżnych, którzy zatrzymywali
się na gościnę u Kalhyna, a Hasarczyka widywano na wielu dworach. Tylko
czarodzieje stronili od niewysokich ludzi z twierdzy, gardzili obcesowością,
ostrzegali przed rzekomo knutymi spiskami. Twórcy'Tworzymy nową rzeczywistość. Nasze wytwory są świadectwem postępu
i rozwoju, cudownym wykorzystaniem darów Jedynego.' Nie minęło pół roku, a o Sadhach - jak nazwali się nowi właściciele Kaer
Morhen - stało się głośno. A to za sprawą Jahirów - zwinnych i szybkich
morderców o białej skórze i włosach, których zaczęto sprzedawać na królewskie
dwory i do osobistych armii co bogatszych szlachciców. Z prochu w proch'Widziałem Karela wcześniej, miałem okazję widzieć księcia także potem.
Radość królewskiej pary była wielka, rozterka dworu również. Nie dociekam
ile pieniędzy zmieniło właściciela, ale stary Kahlyn wydawał się bardzo
zadowolony.' Kiedy choroba pozbawiła jedynego potomka króla Kaedwen, Sadhowie zdradzili
się z kolejną umiejętnością. Zaoferowali się ożywić zmarłego Karela i
dokonali tego. W podziemiach Sadhyb ciało księcia zostało przywrócone
światu. Stracił pamięć, ale nie umniejszyło to dokonania Twórców (jak
zaczęto nazywać mistrzów z Morhen). Słudzy Jedynego'Nasze umysły tworzą wspólnotę w Sadhyb, ku chwale Jedynego, który
dał nam rozum na podobieństwo Swojego, byśmy mogli kontynuować wielkie
dzieło Stworzenia.' Sadhowie w wielkiej tajemnicy utrzymują wyznawaną religię. W Sadhyb -
i tylko tam! - posługują się własnym językiem, od dawna już nie wpuszczają
do twierdzy obcych. Nazywają niewiernych salanami i dopuszczenie ich do
Sadhyb uważają za najgorszy grzech. Badania prowadzą do wiedzy'Wielkie dzieła Sadhów doprowadzą ostatecznie do ogólnego dobrobytu,
jestem tego pewien. Dlatego uważam że cała armia naszego kraju powinna
być oparta na jahirach, którzy pod sprawnym dowódctwem są niepokonani.' W wielkiej tajemnicy Sadhowie przeprowadzają badania nad Dopplerami,
podobno już częściowo uwieńczone sukcesem. Mówi się, że nowe twory będą
potrafiły przyjmować kształt dowolnej osoby, pozostając jednocześnie absolutnie
oddane swoim twórcom. Powyższy tekst zainspirowany został cyklem "Diuna" Franka Herberta. październik 2003 |